Oscary 2016 – moje typy i przewidywania

Co rok – z mniejszymi lub większymi sukcesami – bawię się w przewidywania oscarowe, zabawię się i teraz. Kto powinien wygrać wszystkie Oscary i dlaczego jest to „Mad Max”?

NAJLEPSZY FILM

Wygra: chyba „Spotlight”, ale możliwe, że „Big Short”
Powinien wygrać: „Mad Max: Na drodze gniewu”
Powinna być nominowana: „Ex Machina”

Czeka nas niespodzianka – snuj o Leonardzie czołgającym się przez zaspy nie zwycięży w głównej kategorii. Statuetki nie dostanie też najlepszy film roku, czyli „Mad Max”, a jak ktoś uważa, że to nie jest najlepszy film roku, to tam są drzwi.

Nieoczekiwanie zwycięży jeden z trzech obrazów: „Pokój”, „Big Short” lub „Spotlight”. Ten pierwszy to film raczej zbyt niskobudżetowy i kameralny. „Big Short” jest jest świetny i aktualny, ale nieco kontrowersyjny formalnie. Zostaje mi więc spokojny, może nawet nieco powolny film o śledztwie dziennikarskim.

AKTOR PIERWSZOPLANOWY

Leonardo DiCaprio w „Zjawie”, reż. Alejandro Gonzalez Inarritu

Wygra: Leonardo DiCaprio („Zjawa”)
Powinien wygrać: nie wiem, może Matt Damon? O.o („Marsjanin”)
Powinien być nominowany: Maciej Stuhr („Listy do M. 2”)

Jedna z najsłabiej obsadzonych kategorii i jednocześnie najbardziej oczekiwany werdykt tej nocy. Przepowiadam przyszłość: Leo nażarł się surowej wątroby bizona i przespał się w koniu i teraz tego Oscara dostanie albo nie dostanie, ale raczej dostanie i będzie to szczęśliwy kres czerstwych memów o Leonardzie.

(i pewnie początek nowych, jeszcze czerstwiejszych, o Leonardzie dostającym Oscary)

Pozostali nominowani to: kuriozalnie zmanierowany Redmayne w „Dziewczynie z portretu”, Bryan Cranston grający Bryana Cranstona w okularach w „Trumbo”, Fassbender jako Jobs i Matt Damon jako every-day hero w „Marsjaninie”. Kibicuję któremuś z dwóch ostatnich, z niepewnym wskazaniem na Damona. Gość nie je surowego mięsa, jest za to uroczy, zabawny i właściwie w pojedynkę ciągnie pierwszy akt filmu Ridleya Scotta. Ale i tak nie ma szans.

AKTOR DRUGOPLANOWY

Wygra: Mark Rylance („Most szpiegów”)
Powinien wygrać: Mark Rylance („Most szpiegów”)
Powinien być nominowany: Corey Hawkins („Straigh Outta Compton”)

Byleby Akademii nie wpadło do głowy nagradzanie Stallone’a. Już nominację traktuję jako nieporozumienie. A mogli dać tę jedyną, „czarnoskórą” nominację Coreyowi Hawkinsowi za świetną rolę Dra Dre w „Straight Outta Compton”.

Niemniej – wygra Rylance za „Most szpiegów”. I słusznie. Aktor zagrał w sposób oszczędny, stonowany i tak wiarygodny, jak to możliwe w filmie Spielberga. A przy okazji: nie dość, że łapie świetną chemię z Tomem Hanksem, to jeszcze momentami zwraca na siebie całą uwagę widza.

AKTORKA PIERWSZOPLANOWA

Jacob Tremblay i Brie Larson w „Pokoju”, reż. Lenny Abrahamson

Wygra: Brie Larson („Pokój”)
Powinna wygrać: Charlotte Rampling („45 lat”)

Brie Larson zwycięży całkowicie zasłużenie – na szczególne uznanie zasługują zwłaszcza sceny z pierwszej połowy filmu (kto widział, ten wie). Ponadto, statuetka trafi w jej ręce, bo Hollywood raz na jakiś czas potrzebuje „świeżej krwi”.

Nominacja dla Rampling to nagroda pocieszenia dla świetnych „45 lat”. To na tłumionych emocjach jej bohaterki opiera się film Haigha, a ich powolna eskalacja w finale to kawał naprawdę niesamowitego aktorstwa.

AKTORKA DRUGOPLANOWA

Wygra: Kate Winslet („Steve Jobs”)
Powinna wygrać: Kate Winslet („Steve Jobs”)

Nie wiem, co wśród nominowanych robi Rachel McAdams za rolę w „Spotlight”. A Alicia Vikander powinna zostać nominowana za „Ex Machinę”, a nie za „Dziewczynę z portretu”.

Ale i tak wygra Winslet za Tę, Która Jest W Stanie Sprzeciwić Się Jobsowi. Trochę szkoda, że statuetka przejdzie koło nosa Jennifer Jason Leigh, która zjadła całą męską obsadę „Nienawistnej ósemki”. Kolejną nominację dostanie pewnie nieprędko.

REŻYSERIA

Wygra: Alejandro Gonzalez Inarritu („Zjawa”) lub Adam McKay („Big Short”)
Powinien wygrać: George Miller („Mad Max: Na drodze gniewu”)

Wygra pewnie drugi raz z rzędu Inarritu. A szkoda, bo więcej w „Zjawie” dolarów w budżecie i pretensjonalności, niż skillsów. Za wizualia filmu z DiCaprio Oscara powinien dostać Lubezki – i styknie. Jeśli wydarzy się tu niespodzianka, to statuetka trafi do rąk McKaya za scorsesowski odjazd w „Big Shorcie”.

A nagrodę powinien dostać bezsprzecznie Miller, przede wszystkim za mistrzowskie tempo, z jakim opowiedziany został nowy „Mad Max”.

SCENARIUSZ ORYGINALNY

Alicia Vikander w „Ex Machinie”, reż. Alex Garland

Wygra: „Spotlight”
Powinna wygrać: „Ex Machina”
Powinien być nominowany: „Steve Jobs”

Skandalem jest to, że nominowany nie został błyskotliwy i niezwykle oryginalny scenariusz Sorkina do „Steve’a Jobsa”.

Z dużym prawdopodobieństwem statuetkę otrzymają Josh Singer i Tom McCarthy za scenariusz do „Spotlight”. W sumie byłoby fajnie. To powolny, konsekwentny, „chłodny” skrypt, ukazujący żmudne dziennikarskie śledztwo bez fajerwerków i bez łatwego, antyklerykalnego populizmu.

Gdybym zależało to ode mnie, nagrodziłbym Aleksa Garlanda za „Ex Machinę”. To jeden z najlepszych skryptów science-fiction ostatnich lat.

SCENARIUSZ ADAPTOWANY

Wygra: „Big Short”
Powinien wygrać: „Big Short”

Ciężko mi uczciwie ocenić poziom adaptacji, skoro nawet „Marsjanina” nie czytałem ( ͡° ͜ʖ ͡°). No, ale pewnie wygra „Big Short”, za to, jak sprytnie przemyca wiedzę ekonomiczną.

MUZYKA ORYGINALNA

Wygra: Ennio Morricone („Nienawistna ósemka”)
Powinien wygrać: tenże

No bo któżby inny?

ZDJĘCIA

Wygra: Emmanuel Lubezki („Zjawa”)
Powinien wygrać: Emmanuel Lubezki („Zjawa”)

To będzie jego trzeci Oscar z rzędu. I bardzo dobrze – niech sobie facet odbije za lata niedostawania Oscarów za filmy takie, jak „Ludzkie dzieci” czy „Drzewo życia”.

PEŁNOMETRAŻOWA ANIMACJA

„W głowie się nie mieści”, reż.  Pete Docter

Wygra: „W głowie się nie mieści”
Powinien wygrać: „W głowie się nie mieści”

W tym roku ani studio Ghibli, ani ambitne projekty Kaufmana i Abreu nie dały rady Pixarowi. Oscar dla „W głowie się nie mieści” to jedyna tegoroczna statuetka, której jestem absolutnie pewny.

DŹWIĘK

A nie wiem.

MONTAŻ DŹWIĘKU

Czym to się różni od „dźwięku”?

KRÓTKOMETRAŻOWY FILM AKTORSKI

Wygra: ???
Powinien wygrać: „Shok”

Kompletnie nie mam koncepcji – w tym roku po raz pierwszy zapoznałem się ze wszystkimi nominowanymi w tej kategorii i nie wiem, jakie filmy dostawały tę statuetkę do tej pory. Ze swojej strony nominuję „Shok”, bo to naprawdę mocno dająca po głowie historia wojenna.

KRÓTKOMETRAŻOWY FILM ANIMOWANY

Wygra: „Świat jutra”
Powinien wygrać: „Świat jutra”
Powinien być nominowany: „Najbardziej samotny sygnalizator na świecie”

Tegoroczna selekcja w tej kategorii jest niezwykle mocna (nie licząc okropnej „Niedźwiedziej opowieści”), ale film Hertzfeldta był tym jedynym, po którym chciałem krzyknąć: „JESZCZE!”. „Świat jutra” to świetny, wizjonerski dramat przepełniony niewymuszonym, gorzkim humorem.

Dodaj komentarz